Uwielbiajmy Pana

248.  Uczta weselna

Refren:
Nie mogę przyjść,
nie mogę przyjść na tę ucztę
dziś czasu mi brak,
właśnie żonę pojąłem
nowych wołów mam pięć par,
nowe pole kupiłem,
chcę zobaczyć je dziś,
proszę wybacz mi,
nie mogę przyjść.
1.
Mąż pewien ucztę zgotował
w majątku, który miał.
Zastawił stół bogato,
weselną szatę wdział,
rozesłał zaproszenia
do sąsiadów wszystkich swych,
lecz kiedy stół był gotów,
odrzekł każdy z nich:
2.
Gospodarz więc się rozgniewał,
do sługi rzecze tak:
„Idź do miasta na rynek,
na ulice i na plac,
chorych, ślepych, ubogich,
żebraków wszystkich proś,
nich przyjdą na wesele,
dziś każdy z nich mój gość”.
3.
Gdy wszyscy biedni już przyszli,
zostało kilka miejsc,
więc gospodarz rozkazał,
by sługa jeszcze szedł
w opłotki i na drogi,
przymuszając wszystkich wejść:
„Mój dom niech będzie pełny,
nim uczta zacznie się”.
4.
Bóg nam zostawił te lekcję,
by nauczyć cały świat:
gdy odwlekasz odpowiedź,
pozostawi Cię Pan,
On gotuje Swą ucztę,
na chwalebny wielki dzień,
więc, gdy Pani Mistrz nas woła
nie odpowiadaj „nie”.

Pieśni Brzasku Tysiclecia